Santo Domingo: Oblicze Dominikany, którego nie znajdziesz w katalogach

Widok na slumsy w Santo Domingo z kolejki linowej – fot. globtroterowo



   W kolejnych wpisach pokażę Wam Dominikanę moimi oczyma. Zwiedziłam między innymi stolicę tego kraju i to właśnie od niej chciałabym zacząć naszą wspólną podróż. Choć na moim Facebooku i Instagramie zaczęłam od tej rajskiej, turkusowej strony wyspy, tutaj chcę Wam pokazać coś zupełnie innego – prawdziwe, surowe Santo Domingo i jego biedniejsze oblicze.

 

  

Lokalne busiki i droga do stolicy

Ciekawym, choć zdecydowanie mniej wygodnym środkiem lokomocji na Dominikanie są lokalne busiki. Mieliśmy okazję jechać nimi zarówno z lotniska, jak i na wycieczkę do samej stolicy. To świetny sposób, by poczuć klimat kraju z bliska, zanim jeszcze dotrze się do celu.



Slumsy z lotu ptaka: Kolejka linowa w Santo Domingo

Wizytę w Santo Domingo zaczęliśmy od mocnego uderzenia – slumsów. To ogromne obszary, bardzo powszechne w wielkich aglomeracjach Trzeciego Świata. My mogliśmy je obejrzeć z góry, przejeżdżając nad dachami budynków kolejką linową.

Dlaczego z góry? Odpowiedź jest prosta: bezpieczeństwo. Do tych dzielnic nikt obcy nie może wejść – wstęp mają tam tylko lokalsi. Nawet gdybyśmy chcieli spróbować, policja nie wpuściłaby nas tam dla naszego własnego dobra. Jest tam po prostu zbyt niebezpiecznie.


Ciekawostka: Czy wiedzieliście, że kolejka linowa, którą jechaliśmy nad miastem, była budowana przez polską firmę? Miły akcent tak daleko od domu!



           

Miasto ogromnych kontrastów

Patrząc w dół na te ogromne obszary zamieszkiwane przez najbiedniejszych, widać jak na dłoni, jak bardzo zróżnicowane jest to społeczeństwo. W stolicy bogactwo miesza się ze skrajną biedą. Charakterystycznym widokiem są kraty w oknach – montuje się je nawet na wysokich piętrach, ponieważ skala kradzieży w tych rejonach jest niestety bardzo duża.

To doświadczenie daje do myślenia i pozwala docenić to, co mamy. Jednak Santo Domingo to nie tylko slumsy. W kolejnych wpisach zabiorę Was w o wiele ciekawsze i bardziej malownicze miejsca – przejdziemy się śladami Krzysztofa Kolumba i odkryjemy urokliwe uliczki starego miasta.



📸 A Wy lubicie poznawać takie autentyczne, czasem trudne oblicza krajów, które odwiedzacie? Dajcie znać w komentarzach! Zapraszam Was też na mój Facebook i Instagram, gdzie znajdziecie więcej relacji z moich podróży pod szyldem globtroterowo.


Komentarze

Popularne posty