Wyspy Qulaan (Egipt) – czy to naprawdę Egipskie Malediwy?
Egipskie Malediwy, czyli raj na Wyspach Qulaan 🏝️✨
Obiecałam Wam finał naszej wyprawy i oto jest! Po rejsie z portu Hamata, o którym pisałam w poprzednim poście, dotarliśmy do miejsca, które sprawiło, że na chwilę zapomniałam o całym świecie. Przedstawiam Wam Wyspy Qulaan – miejsce, które udowadnia, że Egipt ma o wiele więcej twarzy, niż mogłoby się wydawać.
![]() |
| Krajobraz Wysp Qulaan w Egipcie |
Piasek biały jak mąka i woda w stu odcieniach błękitu
Gdy łódź zakotwiczyła w pobliżu archipelagu, a my przesiedliśmy się na mniejszą łódkę (lub po prostu brodziliśmy w płytkiej wodzie), poczułam się jak w reklamie egzotycznych wakacji. Piasek na Qulaan jest niesamowity – jasny, miękki i niemal sypki jak mąka.
Ale to woda kradnie całe show. Jest tak przejrzysta, że widać każdy szczegół dna, a jej kolory przechodzą od delikatnego błękitu, przez intensywny turkus, aż po głęboki szmaragd. Nic dziwnego, że to miejsce nazywa się „Egipskimi Malediwami”.
Magiczne drzewa namorzynowe
To, co wyróżnia Qulaan spośród innych piaszczystych łach na Morzu Czerwonym, to namorzyny (mangrowce). Widok drzew wyrastających prosto z morskiej wody jest wręcz surrealistyczny. Ich korzenie tworzą niezwykłe formy, które odbijają się w tafli wody, tworząc idealne tło do zdjęć.
Te drzewa to nie tylko ozdoba – to płuca tego ekosystemu. Spacerowanie w ich pobliżu, przy dźwiękach delikatnie uderzających fal, to najbardziej uspokajające doświadczenie, jakie spotkało mnie w Marsa Alam.
Czas na "slow life"
Na wyspach Qulaan czas płynie inaczej. Nie ma tu głośnej muzyki, wielkich hoteli ani pośpiechu. Co tam robiliśmy?
Snorkeling na płyciznach: Nawet blisko brzegu można spotkać kolorowe rybki i małe płaszczki.
Spacerowanie między wyspami: Przy niskim stanie wody można przechodzić z jednej wysepki na drugą, brodząc w wodzie sięgającej do kostek.
Absolutny relaks: Po prostu siedzenie na piasku i patrzenie w horyzont. To tam poczułam, że mój "akumulator" został w pełni naładowany.
Ważne: Pamiętajcie, że Wyspy Qulaan leżą na terenie Parku Narodowego. To oznacza, że nie wolno tam zostawiać żadnych śmieci, zabierać muszelek ani w żaden sposób zakłócać spokoju natury. To miejsce jest piękne, bo jest dzikie – dbajmy o to!
Czy warto było jechać tak daleko?
Bez dwóch zdań. Jeśli będziecie w Marsa Alam, nie zastanawiajcie się ani chwili. Rejs na Qulaan to wyprawa do innego świata. To tutaj zrozumiałam, że Egipt potrafi być subtelny, cichy i nieskończenie piękny.
Kto z Was dopisuje "Egipskie Malediwy" do swojej listy marzeń? A może już tam byliście? Czekam na Wasze wrażenia w komentarzach!







Komentarze
Prześlij komentarz