Fuerteventura...

     Do Lanzarote jeszcze wrócimy, a dziś opowiem Wam o moim wyjeździe na Fuerteventurę. Jest ona uznawana za jedną z najładniejszych Wysp Kanaryjskich...



Może i tak, ale wszystko zależy od tego, co kto lubi i w jakim celu tam jedzie. Jeśli chcecie zwiedzać i oglądać piękno natury w najczystszej postaci, to jak najbardziej – Fuerteventura zapewni Wam najwspanialsze doznania. Jest przepiękna w każdym miejscu: zaczynając od cudownych, długich, piaszczystych plaż z mięciutkim piaskiem, aż po skały, jaskinie i zachwycające zakątki nad samym oceanem.


Objechaliśmy prawie całą wyspę i mieliśmy okazję obejrzeć różne jej zakątki, które niejednokrotnie wręcz zapierały nam dech w piersiach. Ale... no właśnie, zawsze niestety jest jakieś „ale”. Więc jeśli chcecie się tam wybrać po to, by wygrzać się na słonku i kąpać w ciepłym morzu, to niestety nic z tego. Na Fuerteventurze ciągle wieje wiatr. Ja byłam tam na przełomie czerwca i lipca i wiało naprawdę mocno – wieczorami trzeba było się cieplej ubrać. Fakt, słońce mocno grzeje i można się pięknie opalić, ale jeśli ktoś nastawia się typowo na leżenie na plaży, to raczej nie ten rejon. To przecież najcieplejszy czas w Europie, a tam niestety pod tym względem jest zupełnie inaczej. Słońce faktycznie mocno nas opali, ale i wiatr mocno owieje, a do tego ocean nie rozpieści nas ciepłem swojej wody.




Ocean natomiast jest przepiękny i niezwykle groźny, gdy się na niego patrzy. Gdziekolwiek byliśmy na wyspie, zawsze podziwiałam jego piękno. Najbardziej urzekł mnie szum oceanu – jest zupełnie inny niż ten, który znamy znad morza. Można go porównać do odgłosu morza podczas sztormu, on po prostu bez przerwy huczy... Ale jest zimny i tego nie zmienimy. Czasem trafiają się cieplejsze prądy, lecz jeśli lubicie – jak ja to mówię – „bajorko”, to nie jest to dobry kierunek. Wtedy lepiej wybrać Turcję, Włochy, Grecję lub Chorwację i tam błogo poleniuchować. :)

Natomiast jeśli chcecie zwiedzić piękne i niepowtarzalne miejsca tej wyspy oraz zobaczyć księżycowe krajobrazy, które kończą się nagle nad brzegiem oceanu, to warto tam jechać i delektować się jej pięknem. Więcej zdjęć z wyspy Fuerteventura, jak i z Lanzarote, możecie obejrzeć na moim Facebooku – zapraszam! :)

Tyle jeśli chodzi o ogólny zarys wyspy, a już teraz zapraszam Was na mój kolejny wpis. Przedstawię w nim kilka konkretnych miejsc na Fuerteventurze, które zobaczyłam i które bardzo zapadły mi w pamięć.









Komentarze

  1. Ocean faktycznie robi wrażenie.. Jest taki majestatyczny.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty