Na narty do Wisły – idealny plan na jednodniowy wypad i nie tylko
Wiadomo, że fajnie byłoby zostać na dłużej, ale przy dzisiejszym zabieganiu nawet taki jednodniowy wypoczynek w Wiśle potrafi zdziałać cuda. Zatem – co ciekawego tam na nas czeka?
Gdzie nocować w Wiśle?
Wjeżdżając do miasta, pierwszym dużym obiektem rzucającym się w oczy jest słynny Hotel Gołębiewski. Budowla jest ogromna i robi wrażenie – zdecydowanie warto go rozważyć, jeśli lubicie taki standard i atrakcje w jednym miejscu.
Nie przerażajcie się jednak cenami! Jeśli wolicie coś bardziej kameralnego, Wisła oferuje mnóstwo przytulnych kwater w świetnych cenach. Wystarczy chwilę poszukać, a nocleg można znaleźć już od 40 zł za osobę. Ale wróćmy do planu jednodniowego...
Najlepsze stoki narciarskie w Wiśle – moje rekomendacje
Wyciągów narciarskich w okolicy jest mnóstwo. Nie sposób wymienić wszystkich, więc skupię się na tych, które sprawdziłam na własnej skórze i z czystym sumieniem mogę polecić:
Wyciąg narciarski Klepki (Wisła Malinka): To miejsce idealne dla początkujących. Sama stawiałam tam swoje pierwsze kroki parę lat temu i do dziś wspominam to bardzo miło! Stok jest łagodny, szeroki i bezpieczny. U stóp góry znajdziecie fajną knajpkę z bardzo dobrym, ciepłym jedzeniem.
Tip: Parking został ostatnio powiększony, więc z miejscem nie ma problemu... chyba że przyjedziecie w niedzielę o 12:00. Wtedy radzę być nieco wcześniej!
Stacja Narciarska Cieńków: Jeśli szukacie czegoś dla nieco bardziej zaawansowanych, Cieńków będzie strzałem w dziesiątkę. Znajduje się dosłownie kilkanaście metrów dalej od Klepek (po prawej stronie jadąc od centrum Wisły). Trasy są tu nieco bardziej strome i wymagające.
Inne popularne wyciągi: Już od samego wjazdu do Wisły witają nas tablice informacyjne. Wybór jest ogromny: Soszów, Nowa Osada i wiele, wiele innych. Każdy znajdzie coś dla siebie, niezależnie od poziomu umiejętności.
Co jeszcze warto zobaczyć?
Będąc w Wiśle Malince, nie sposób pominąć skoczni narciarskiej im. Adama Małysza. Obiekt robi wrażenie i warto się przy nim zatrzymać, choćby po to, by zrobić pamiątkowe zdjęcia. W tej okolicy zawsze sporo się dzieje!
Podsumowując: jednodniowy wypad na narty do Wisły to świetna opcja. Można solidnie pojeździć, zobaczyć skocznię, zjeść coś pysznego i – jeśli mieszkacie blisko tak jak ja – wrócić na noc do domu z „naładowanymi bateriami”.
A Wy macie swoje ulubione stoki w Wiśle? Dajcie znać w komentarzach!





Komentarze
Prześlij komentarz